piątek, 15 kwietnia 2016

Melonowy rytuał

Witajcie!

Przyszedł czas na kolejny produkt, który w momentach gdy z moją skóra dzieje się źle pomaga mi w jej ukojeniu. Po ciężkim tygodniu, gdzie mój wolny czas nadchodził w chwili gdy kładłam się spać, a pielęgnacja ograniczała się do zmycia makijażu i nałożenia kremu pod oczy, moja skóra jest spragniona odpowiedniej pielęgnacji. Sucha, pozbawiona blasku, poszarzała cera, nic przyjemnego. Jest jednak pewien produkt, który pomaga mi się uporać z powyższymi problemami. 

Organique melonowa maska do twarzy, ratunek dla mojej przesuszonej skóry! Zacznijmy od podstaw. Opakowanie standardowe, mały słoiczek typowy dla organique czy sylveco. Za to zapach iście obłędny! Słodko-melonowy, wręcz przepyszny! Długo się utrzymuje, nawet przez całą noc. Jest intensywny ale w moim odczuciu nie duszący (uwierzcie mi gdyby taki był nie wytrzymałabym z nim długo na twarzy). Kolor bladoróżowy z maleńkimi drobinkami. W konsystencji jest jak kisiel, do którego nalałyśmy za dożo wody :D Łatwo się rozprowadza  i też łatwo zmywa.

Można ją stosować na dwa sposoby, albo nałożyć na kilka minut i zmyć albo nałożyć tak jak krem i pozostawić na całą noc. Najlepsze efekty zaobserwowałam po tym drugim sposobie. Po nałożeniu maski od razu czuć ukojenie. Pozostawiona na cała noc pięknie twarz nawilża. Skóra jest gładka, jędrna, wygląda bardziej zdrowo i promiennie. Maska mnie nie zapchała ani nie uczuliła. Jest łagodna dla oczu, po nocy nie zauważyłam, by były podpuchnięte czy zaczerwienione lub żeby mnie swędziały. Nakładam ją także na szyję i tam też dobrze się spisuje.




Częstotliwość jej nakładania wypada u mnie różnie. Czasami zdarzają mi się tygodnie gdzie nakładam ją trzy dni z rzędu, a czasami tylko raz. Najlepiej się spisuje stosowana regularnie ale z tym niestety różnie bywa. Można by powiedzieć, że jest to maska do zadań specjalnych bo szybko przynosi ukojenie suchej i zmęczonej skórze. Przy tłustej raczej mogłaby się nie sprawdzić.


Miałyście? Może poleciłybyście mi jakiś inny dobry kosmetyk od Organique, który stosowałyście?

PS przepraszam ale niestety niektóre zdjęcia nie wyświetlają się u mnie i nie jestem w stanie stwierdzić czy w tym momencie kilka jest takich samych czy ich w ogóle nie ma... 

9 komentarzy:

  1. Tej maski jeszcze nie miałam ale uwielbiam wszystko od Oranique :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki z tej firmy a maska jest ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany !!! No to mnie żal teresowalas. Bardzo mi sie podoba i przy najblizszej okazji na pewno trafi do koszyka !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mają dobre produkty warto wypróbować :)

      Usuń
  5. Szalenie kusi mnie peeling tej marki, jednak jego cena jak dotąd skutecznie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o ten enzymatyczny? Miałam kiedyś kilka próbek tego peelingu i bardzo podobało mi się jego działanie ale cen rzeczywiście zniechęca.

      Usuń
  6. Taką maseczkę to ja bym też chciała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten zapach w Organique chodzi za mną od długiego czasu :) Boję się, że zjadłabym taką smakowitą maskę :D Może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM